Nadchodzące trendy w branży tłumaczeń

Wiele osób tworzących branżę językową i tłumaczeniową zastanawia się nad tym jak będzie wygląda przyszłość. Czy status tłumacza nadal będzie miał silną pozycję, a może straci na znaczeniu? Które trendy wytyczą nowe drogi? Czy maszyny zastąpią człowieka? Pytań jest wiele i tak naprawdę nikt nie może udzielić 100% pewnej odpowiedzi na jakiekolwiek z nich. Jedno jest pewne. Rynek ten przeżywa obecnie wiele zmian, które odmieniły jego wizerunek. Jest to jednak naturalny proces, trzeba podchodzić do niego bez lęku, a raczej korzystać z dobrodziejstw nowych technologii i dostosowywać się do nowej rzeczywistości. Spokojnie, w nie ma się co martwić o to, że w najbliższej przyszłości tłumaczy zastąpią roboty.

Twoja firma idzie z duchem czasu i podąża za najnowszymi trendami (?). W związku z tym chcesz nawiązać współpracę z tłumaczem obeznanych z nowościami z branży? Dotrzyj do odpowiedniego eksperta przez renomowane biuro tłumaczeń.

Tym będzie żyła branża w najbliższym czasie

Rozczarujemy was, ale nie zamierzamy tutaj uprawiać żadnego science fiction. Nie będzie więc żadnych rozważań typu „czy roboty mają szansę zająć nasze miejsce?”. Temat ten pozostawiamy pisarzom. Skupimy się natomiast na tym, co już dzieje się na naszych oczach i w najbliższym czasie będzie wyznaczało kierunek całej branży.

  • Elastyczność – dostosowanie się do potrzeb nowego rynku

Statista.com wyliczył, że do 2021 roku wartość branży osiągnie wartość 56,2 mld USD.

A wszystko za sprawą rosnącego popytu na tłumaczenia. Co tak nakręci zapotrzebowanie na te usługi? Odpowiedz zna każdy, choć być może nie jest tego w pełni świadomy. Globalizacja, Internet, cyfryzacja. Komunikacja w świecie współczesnym osiągnęła tak wysoki poziom, ze praktycznie nie zna granic, a aby nic jej nie zakłóciło potrzebuje wsparcia tłumaczy.

Tak ogromne ilości treści do przełożenia będą jednak wyzwaniem dla branży – biur tłumaczeń, różnego rodzaju firm językowych i tłumaczeniowych, a także dla freelancerów. Każdy, kto będzie chciał mieć zyski w tym rynku, będzie musiał dostosować się do tak ogromnych potrzeb, łącząc siły ludzkich tłumaczy z tłumaczeniem maszynowym.

  • Usługi lokalizacyjne

Tłumaczenie to o wiele za mało. Współczesny świat chce o wiele więcej. Dobre, poprawne, prawidłowe przekłady już nie wystarczają. Każda firma, która pragnie zaistnieć na rynku międzynarodowym musi iść o krok dalej. A tym krokiem dalej jest lokalizacja treści. To takie wzbogacone tłumaczenie, można powiedzieć dopieszczony w każdym szczególe przekład.

Lokalizacja pomaga mówić w języku twojego klienta z danego rynku zagranicznego, ale nie tyle przełamując barierę językową, ile pokonują wszelkie kwestie kulturowe. To treść, która będzie bliska sercu potencjalnego klienta. A taka może przykuć jego uwagę i sprawić, że poczuje się, jakby konkretny przekaz był stworzony specjalnie z myślą o nim. To coś w rodzaju stworzenia bliskiej komunikacji i wytworzenia więzi.

  • Szybkość i wysoka jakość

W najbliższej przyszłości rynek będzie nie tylko wymagał od tłumaczy pracy wykonywanej niemal błyskawicznie, ale i zarazem stawiał warunek najwyższej jakości. Oczywiście nie zapominając o atrakcyjnej cenie.

Choć już obecnie coraz więcej tłumaczy, biur tłumaczeń i firm zajmujących się szeroko rozumianymi usługami tłumaczeniowymi specjalizuje się tylko w ekspresowej realizacji zamówień, niebawem będzie to standard. Oczywiście tempo pracy podyktowane jest tym, o czym pisaliśmy w poprzednim punkcie – ogromnym popytem.

  • Narzędzia CAT

Narzędzia typu CAT będą ogrywały coraz ważniejszą rolę w pracy tłumacza. A to przez to, aby możliwie najlepiej usprawnić proces tłumaczeń i odebrać wszelki niepotrzebny ciężar pracy tłumaczom, aby mogli skupić się na tym, co stanowi kwintesencję ich zawodu.

  • Wszędobylska automatyzacja

Nic dziwnego, że branża zmierza i będzie coraz śmielej iść w kierunku automatyzacji. Pozwala ona zoptymalizować pracę i tym samym przynosi oszczędność czasu i pieniędzy. A jest to silnym argumentem przemawiającym za nią. Zaznaczmy, że w przyszłości nie będzie dotyczyła tylko części procesów tłumaczeń, ale także włączenia w pracę coraz większej ilości zautomatyzowanych narzędzi. Po części wynikać będzie to z kwestii, o której pisaliśmy, ogromnej ilości treści do przetłumaczenia.

  • Eksplorowanie sztucznej inteligencji

Narzędzia od Google pokazały całemu światu jak szybko można przeskoczyć do naprawdę innej „ery” w dziejach tłumaczeń. Tego typu narzędzia i oprogramowania stwarzają realną możliwość konkurowania z innymi – jest to proste rozwiązanie umożliwiające dostarczanie szybkiego tłumaczenia ogromnej ilości treści.

Zwróćmy uwagę jeszcze na pewną kwestię, choć na dziś dzień tłumaczenie maszynowe nie jest idealne, dla wielu klientów i osób prywatnych, jest już wystarczające. Poza tym gdy badania nad sztuczną inteligencją poczynią postępy być może osiągną jeszcze wyższy, nowy i lepszy poziom. A gdy obejmą języki i dialekty, których obecnie nie są w stanie przekładać, będzie to kolejnym novum, które tłumacze będą mogli wykorzystać.

  • Mniej znane języki i dialekty w cenie

Globalizacja, rozwój Internetu, cyfryzacja, coraz większa ilość firm pragnących wypróbowania swoich sił na rynku międzynarodowym – wszystko to i wiele więcej sprawia, że powstanie potrzeba komunikowania się w obszarach i językach, które do tej pory nie były w kręgu zainteresowań. To kolejne pole do eksploatacji i szukania zysków dla branży tłumaczeń.

  • Treści trzymane w tzw. „chmurze”

Tak, to już dzieje się, ale w przyszłości będzie normą. Odejdziemy od trzymania treści i plików na serwerach.